Codziennie słyszymy stwierdzenia odnośnie oceny dzieci na skali „grzeczne- niegrzeczne”. Ile razy sami wielokrotnie kierujemy te słowa w stosunku do dzieci czy opowiadając innym o ich zachowaniu. Nie ukrywam, iż gdy coraz bliżej przyglądałam się sytuacjom stosowania owych pojęć, miałam okazję słyszeć je, przy każdej możliwej okazji. Kontekst wypowiadanego słowa (nie)grzeczne przerósł moje oczekiwania. Słyszałam je w każdym możliwym momencie: dziecko nie chce wsiąść do fotelika, brak chęci zjedzenia posiłku, podniesienie głosu przez dziecko, niezdarność zachowania, wyrażenie potrzeby, że czegoś chce, potrzebuje. Samo doświadczenie uwrażliwiło mnie na wypowiadane przeze mnie słowa. Koncentrując się na obserwacjach w niektórych momentach mogłabym stwierdzić, iż słowo (nie)grzeczne zwalnia z jakichkolwiek innych wypowiedzi, a dziecko nie wie, co nadawca informacji miał na myśli. Z własnego doświadczenia mogę napisać, iż nie ma dnia, kiedy zaczepia mnie nieznana mi osoba i potrafi powiedzieć: „o jakie grzeczne”. Sytuacja zmienia się oczywiście po pierwszym nieplanowanym wrzasku. Posiadam trudność, aby jakoś się do tego ustosunkować, gdyż nie wiem, co nadawca chciał mi powiedzieć. Myślę, że dokładnie taki sam kłopot może mieć dziecko. A co za tym idzie, nasz podopieczny – kompletnie może nie rozumieć, o co nam chodzi i czego od niego oczekujemy. Słyszy za to kolejną etykietkę (ocenę), zdawkowy komentarz, używany w różnych kontekstach. Rozmawianie z dzieckiem na skali grzeczny-niegrzeczny zdecydowanie utrudnia komunikację z dzieckiem.
Z jakich strategii mogę skorzystać?
Zachęcam do poświęcenia chwili uwagi w celu przyjrzenia się słowom, kierowanym do dziecka, wypowiadamy w jego obecności. Co mówimy innym o zachowaniu swojego dziecka – na jakich zachowaniach się koncentrujemy (które rodzaje opisów, przeważają w naszych wypowiedziach). Istotne jest również zwrócenie uwagi na komunikaty, które dziecko słyszy od osób dla niego ważnych (autorytetów) – co mówi o dziecku tata, mama, babcia, dziadek, ciocia, wujek, ale też pani z przedszkola/szkoły?
Gdy myślimy o zachowaniu dziecka koncentrujemy się na tym, aby komunikaty do niego kierowane opisywały, co dziecko dokładnie robi, nie o braku danego zachowania (np. przeszkadza mi, kiedy krzyczysz jak prowadzę ważną rozmowę).
Ćwiczenie do pracy własnej dla rodzica
Celem ćwiczenia jest przeanalizowanie zachowania dziecka i próba spojrzenia na jego zachowanie z innej perspektywy oraz szukanie nowych strategii radzenia sobie.
ĆWICZENIE
Wybierz sobie zachowanie dziecka, które w ostatnim czasie odbierasz jako trudne, denerwujące bądź przeciwnie zachowanie, które chcesz wzmocnić.
-
Opisz zachowanie, zastanów się, kiedy zazwyczaj ma miejsce.
-
Przyjrzyj się jakie komunikaty kierujesz do swojego dziecka? Jak myśl pojawia Ci się
w głowie, kiedy stawiasz się na jego miejscu. -
Opisz zachowanie nie tworząc oceny, skup się na czynnościach, swoich uczuciach
i oczekiwaniach (np. ciężko jest mi zapiąć tobie pasy w samochodzie, potrzebuje, abyś siedział spokojnie. Można również krócej – pasy muszą być zapięte, siedź proszę spokojnie. -
Poszukaj rozwiązania (wspólnie z dzieckiem jeśli oczywiście jest to możliwe), w momencie, który na to pozwala, czyli nie na gorąco. Odpowiedz na pytanie – jak możesz się zachować następnym razem?

